Krzysztof Iwin

 
Krzysztof Iwin
e-mail:
www:



Krzysztof Iwin – polski artysta malarz, rysownik i grafik. Twórca surrealnych, melancholijnych, wizjonerskich, onirycznych obrazów. Duży wpływ na twórczość Iwina mają Maciej Świeszewski,Tadeusz Makowski, Witold Wojtkiewicz.


Krzysztof Iwin

Jest absolwentem gdańskiej ASP gdzie studiował w II Pracowni Malarstwa prof. Macieja Świeszewskiego oraz w I Pracowni Projektowania Architektury Wnętrz prof. Andrzeja Pniewskiego.Pracę dyplomową z malarstwa i rysunku obronił 15.01.2003r na ocenę celującą.
Uprawia malarstwo, zajmuje się rysunkiem i grafiką od kilkunastu lat. Wystawiał Ostródzie (klub Wiatrak, galeria Na Zamku), Olsztynie (galeria SARP, klub Bacalarium), Gdańsku (kościół Św.Jana - "Po prostu człowiek"), Warszawie (galeria Okna Budimeksu), Bytowie (galeria Wieża), Ostrołęce (galeria Siedem Życzeń), Licheniu (hotel Magda). Jego prace gromadzą kolekcjonerzy w Polsce, Niemczech, Danii, Wielkiej Brytanii, Holandii, Francji, Japonii, USA, Kanadzie.

Prof. Maciej Świeszewski o malarstwie Krzysztofa Iwina:
"(...) Malarstwo Krzysztofa Iwina ukazuje zastygłe fragmenty rzeczywistości nieistniejącej. Milczący świat zatrzymanego spojrzenia na niepojętą formę życia i przemijania. Widza zaskakuje cisza i jak gdyby zaduma nad ulotnością chwili i możliwością jej interpretacji. Jest to malarstwo oddające stan ducha szukającego sensu w zimnej i fascynującej tkance życia. Nie ma tu nic oprócz ciszy, przemijania i rozpaczliwej próby uchwycenia groźnego , momentami makabrycznego piękna, którym artysta fascynuje się od lat. Z powodzeniem szuka swojej osobistej interpretacji świata przyglądając się jednocześnie z przymrużeniem oka naszym próbom uchwycenia sensu i prawdy życia. Działalność artysty można przyrównać do fal na oceanie - jedna fala jest większa, druga mniejsza, jedna dociera do brzegu, druga ginie bezpowrotnie ale razem wszystkie tworzą wspólnie Ocean - wielki świat sztuki, który dzięki tej różnorodności jest tak fascynujący i urzekający. Ufam, że to wszystko o czym maluje Krzysztof Iwin dotrze do szerokich i wspaniałych brzegów."

dr arch. Jacek Dominiczak (fragment recenzji pracy dyplomowej):
"(...) Od kiedy fenomenolodzy nauczyli mnie, że świat postrzegam przez objawiające mi się fenomeny świata, poprzez błyski podobne to tych, które wyzwalam pocierając zapałką o brzeg pudełka; zawsze ciekaw jestem emocji, jakie wyzwoli we mnie każde nowe spotkanie z obrazem. I tak, gdy wchodziłem do pracowni ASP, by po raz pierwszy zobaczyć prace Krzysztofa Iwina; najpierw dotarł do mnie obraz nagromadzenia płócien, ram i sztalug. Wewnątrz niego dostrzegłem spokojną postać Autora. Po krótkim przywitaniu spojrzałem na obrazy - jeden, drugi; trzeci. Znasz to uczucie: twój mózg, twoja świadomość, w końcu język którym mówisz, przeszukuje znane emocje; terminy i słowa, aby określić to, co w takim momencie do nas dociera. Moje ciało i myśl zatrzymały się na słowie smutek. Tak - widzę obrazy, w których zawarły jest smutek. Jakby nie-werbalna, obrazowa, definicja smutku. inaczej niż lęk, ten smutek ma w sobie zatrzymanie; spokój i ciszę; ma precyzję wyzwalającą jakąś dziwną nadwrażliwość na ból duszy; ma nierealność, albo lepiej: deformację realności, która w krótkich chwilach zdystansowania wyzwala poczucie poetyki zewnętrznego świata. Będąc przez chwilę wewnątrz smutku obrazów Iwina zdawać zaczynam sobie sprawę, jak precyzyjne musi być malarstwo, by ów zapałczany błysk fenomenu malarstwa nie zgasł w momencie banału, malarskiej niedoróbki, technicznej niedoskonałości. Za to chwalę pracę Krzysztofa Iwina. Za to, że wyzwolona jego malarstwem emocja trwa, że obrazy potrafią ową emocję utrzymać: Jest w nich staranność i uwaga, jakiej potrzeba po szybkim rozbłysku ognia zapałki, by utrzymać ogień przez chwilę: Na tę długą chwilę materia obrazów Iwina wycofuje się, staje się przeźroczysta - pomaga czuć. (...)"

Krystyna Moczulska - Atler:
"Bohaterowie obrazów Krzysztofa Iwina to goście pustego pokoju, którzy przekroczywszy strefę mroku, zarazili się ludzkimi tęsknotami i niepokojami. Wyobcowani, dotknięci samotnością, patrzą smutnymi oczyma na nieprzyjazny, zimny świat, w którym nawet sami Przerażacze, bywają niekiedy przerażeni. Smutne bajki dla dorosłych opowiadają o królewnach, których kochają jedynie szmaciane kukiełki a królewicze, którzy nigdy nie wyzwolili się ze smutnego dzieciństwa, mają za przykład równie samotne jak oni, potworki. Chociaż sami są nierealni, przeżywają najprawdziwsze ludzkie dramaty. W obrazach Krzysztofa Iwina nie ma przemocy czy odrażającej brzydoty, jest w nich natomiast smutek, nostalgia i wzruszające poszukiwanie ciepła i bliskości. Wspaniała wyobraźnia Twórcy i doskonały warsztat artystyczny czynią je zjawiskiem wyjątkowym, jak wyjątkowa bywa prawdziwa sztuka."

Odwiedź galerię sztuki "Pepiniera" aby zapoznac się z moją twórczością.

http://malarstwo.org
http://galeria-brama.art.pl